Świdniczanka

Na trybunach w trakcie rozegranych w tym sezonie meczów słyszy się opinie kibiców, że Radek Pawłowski z ubiegłego sezonu i ten z bieżącego to jakby odmienne osobowości. Ten z ubiegłego to zawodnik porywczy, preferujący zbyt ostrą grę, nie raz szkodzący sobie i drużynie. Ten aktualny – rozsądny, skuteczny w interwencjach, wartościowy zawodnik podstawowego składu. Skąd zatem taka zmiana podejścia do boiskowych obowiązków i czy to już stały wizerunek Radosława Pawłowskiego jako zawodnika?

Myślę, że wiele sobie przemyślałem ciężko pracując indywidualnie w trakcie przerwy letniej. Wiedziałem, że jest duża konkurencja, więc podszedłem do tematu ambitnie. Chciałem wyeliminować jak najwięcej wad by wywalczyć sobie grę w pierwszym składzie. Staram się pracować nad swoją strefą mentalną. Wiele cennych wskazówek udzielił mi także Trener oraz Piotrek Wójcik który podpowiedział, że muszę się skupić na grze oraz próbować jak najwięcej wyprowadzać piłkę. Czy to stały wizerunek? Czas pokaże.

Bieżący sezon drużyna rozpoczęła serią 5 kolejnych zwycięstw, a Ty wywalczyłeś stałe miejsce w wyjściowym składzie. Jakie nastroje panują w kadrze i co mówi się na temat ewentualnego awansu do IV ligi?

Tak, zaczęliśmy serią 5 zwycięstw. Moim zdaniem nie powinniśmy absolutnie popadać w samozachwyt. Musimy dalej ciężko pracować, i pokornie walczyć od pierwszej do ostatniej minuty podczas każdego meczu. Nastroje są bardzo dobre. Możemy na siebie liczyć, jesteśmy czymś więcej niż kolegami z drużyny, jest świetnie. Rozmawiamy praktycznie codziennie od rana do wieczora między sobą, znamy się jak ,,łyse konie''. Na temat awansu narazie nie mówi się nic. Wrócimy do tej rozmowy w maju. Wtedy będziemy mądrzejsi 🙂

Oprócz tego, ze jesteś zawodnikiem Świdniczanki, pełnisz w tym klubie funkcję członka zarządu - sekretarza, osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami. Jak według Twojej oceny wizerunek klubu prezentowany jest w lokalnych mediach i jaka jest Twoja ocena mediów klubowych?

Pełnię funkcje sekretarza już od 1,5 roku. Czuje się częścią drużyny i czerpie radość z możliwości pomocy kolegom jeśli jest coś do załatwienia. Jeśli chodzi o kontakt z mediami jest to czysta przyjemność. Zawsze staram się przekierować pytania, lub sprawy organizacyjne bezpośrednio do Prezesa, Trenera lub jego zastępcy Bartka Mazurka. W ten sposób wszystkie sprawy są rozwiązywane na bieżąco.

Czego życzył byś sobie i drużynie przed kolejnymi meczami ligowymi?

Czego bym życzył sobie i drużynie? Dużo dużo zdrówka, siły do działania oraz wielkiej dawki motywacji.

Tekst: JeSzko

Zdjęcia: Natalia Kulbicka