P.2: O mały włos/foto

W osłabionym i mocno okrojonym, bo zaledwie 13 osobowym składzie udali się piłkarze Świdniczanki do Piotrowic, aby tam, z miejscowym zespołem POM Iskra, rozegrać mecz drugiej rundy piłkarskiego Pucharu Polski.

Wyniki ostatnich spotkań towarzyskich stawiały podopiecznych trenera Pranagala w roli faworyta tej konfrontacji ale seria kontuzji zawodników nieco ten optymizm stonowała. Z wypowiedzi kibiców gospodarzy też dało się wyczuć, że gospodarze czują respekt przez świdniczanami i ich celem jest unikniecie wysokiej porażki.

Zielono biało czerwoni od początku meczu uzyskali niewielką przewagę i zaczęli stwarzać sytuacje podbramkowe. Gospodarze przeciwstawili naszym dobrze zorganizowaną obronę, w której główną roli odgrywali doświadczony kapitan drużyny Bartoszcze i młody, wielce utalentowany bramkarz Toruń. W tej sytuacji strzały naszych zawodników były bądź blokowane przez obrońców, bądź wyłapywane przez bramkarza lub po prostu omijały bramkę.

Miejscowi natomiast przeprowadzali od czasu do czasu groźne kontrataki, a to głównie za sprawą młodego i dobrego technicznie Morenkowa. Akcje te zatrzymywane były jednak przez nasza obronę. Z naszej strony dobre sytuacje na zdobycie bramek mieli Wilk, Rusiecki i Wójcik. Z rzutów wolnych z dalszej odległości, tuż obok bramki strzelali Rusiecki, Orzędowski I Pawłowski. Najbardziej efektowną akcją meczu był jednak piękny strzał z dystansu Miazgi, który to bramkarz gospodarzy w efektownym stylu sparował poza światło bramki.

W regulaminowym czasie mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym, zatem sędzia zarządził dogrywkę. Miała ona podobny przebieg jak poprzednie 90 minut, a piłkę meczową tuż przed jej zakończeniem miał Skiba, kiedy to znajdując się kilka metrów przed bramką nie trafił w piłkę zacentrowaną z prawego skrzydła.

O tym kto awansuje do III rundy piłkarskiego Pucharu Polski rozstrzygnąć miały więc rzuty karne.

Rozpoczynali gospodarze. Strzał pierwszego zawodnika POMu nasz bramkarz Kowalczyk obronił efektowną interwencją. Wynik konkursu pewnym, celnym strzałem otworzył Orzędowski. Kolejny z zawodników gospodarzy trafił w poprzeczkę. Z naszej strony Wójci k nie trafił w bramkę. Trzeci zawodnik gospodarz pokonał Kowalczyka. Bednarek pewnym strzałem wyprowadził nas ponownie na prowadzenie. Mocny strzał zawodnika gości otwierający 4 kolejkę rzutów karnych kolejną efektowną paradą obronił Kowalczyk, a decydujące trafienie dla naszej drużyny zaliczył Rusiecki.

Zatem, dzięki znakomitej postawie naszego bramkarza Kacpra Kowalczyka, to Świdniczanka będzie grała w III rundzie piłkarskiego Pucharu Polski, a jej przeciwnikiem będzie zespół Janowianki Janów Lubelski. Mecz ten rozegrany zostanie w najbliższy weekend na stadionie w Janowie Lubelskim.

POM Iskra Piotrowice – Świdniczanka 0:0 (0:0) po dogrywce rzuty karne 1:3

Skład drużyny: Kowalczyk – Kowalski, Pawłowski, Grzegorczyk, Ziemkiewicz (Pędlowski) – Wilk (Skiba), Miazga, Rusiecki, Orzędowski, Bednarek - Wójcik

Żółte kartki: Orzędowski, Skiba i Pawłowski.

Tekst: JeSzko

Zdjęcia: Natalia Kulbicka