W słoneczne niedzielne popołudnie piłkarze Świdniczanki rozgrywali mecz 8 kolejki lubelskiej klasy okręgowej, a ich przeciwnikiem była drużyna Sokoła Konopnica. Piękna pogoda oraz stale rosnąca popularność naszej drużyny spowodowały, ze na trybunach kameralnego stadionu w Świdniku Dużym zasiadło około 170 kibiców. Fani liczyli zapewne, że nasi piłkarze dobra grą osłodzą im nieco smutek spowodowany faktem zakończenia astronomicznego lata.

Obie drużyny przystępowały do tego meczu w odmiennych nastrojach. Goście, jako jedyna drużyna z lubelskiej okręgówki, której w ubiegłym sezonie dwukrotnie udało się pokonać świdniczan, mając za sobą dramatyczny zwycięski mecz z Wisłą II Puławy w poprzedniej serii, liczyli zapewne na przedłużenie dobrej passy. Nasi natomiast chcieli jak najszybciej zapomnieć o przegranym meczu w Opolu Lubelskim i zdeterminowani byli poprawić niekorzystny dla siebie bilans spotkań z ekipą z Konopnicy.

Początek spotkania był nerwowy. Obie drużyny starały się narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Zapewne owa nerwowość spowodowała, że już po pierwszych 25 minutach na koncie zawodników Świdniczanki widniały 2 żółte kartki. Zarówno nasi jak i goście starali się niepokoić bramkarza przeciwnika, lecz be efektu.

Kluczowa akcja dla przebiegu I połowy meczu miała miejsce w 29 minucie. Widowiskowa akcja całego zespołu, dokładne podanie Wójcika do Wilka, a ten efektownym strzałem pokonuje bramkarza gości i prowadzimy 1:0. W tej części spotkania próby zmiany wyniku podejmowali zarówno gospodarze jak i goście, jednak bez wymiernego efektu.

Od początku drugiej polowy akcje ofensywne sunęły przemiennie raz na jedną, raz na drugą bramkę. Właśnie po jednej z takich akcji w 63 minucie zawodnik gości, któremu na lewej stronie naszej obrony pozostawiono za dużo swobody uzyskał wyrównującą bramkę. W tej sytuacji co niektórzy kibice zaczęli już nawet układać czarny scenariusz co do dalszego przebiegu meczu. Jednak nasi zawodnicy nie załamali się i w 67 minucie Mateusz Wilk przeprowadził efektowny rajd prawą stroną boiska i ponownie pokonał bramkarza Sokoła.

W 76 minucie nasi wykonywali kolejny rzut różny. Lewo nożny Martyna wrzucił mocną precyzyjną piłkę na głowę Bednarka, a ten celnym strzałem podwyższył wynik spotkania na 3:1. Jeszcze zawodnicy i kibice Świdniczanki nie ochłonęli z radości po trzeciej bramce, kiedy goście ponownie przeprowadzili kontratak prawą stroną i zdobyli kontaktową bramkę. Emocje na stadionie sięgnęły zatem zenitu. Mecz do końca był otwarty i obie drużyny dążyły do zmiany wyniku. Na szczęście drużyną, która ten cel osiągnęła okazała się Świdniczanka. W 2 minucie doliczonego czasu gry nasi przeprowadzili ładną zespołową akcje, jakich wiele oglądaliśmy na początku sezonu. Orzędowski precyzyjnie podał do wychodzącego prawym skrzydłem Babiarza, ten równie dokładnie zacentrował do niezawodnego Wójcika i niewielkie trybuny Neptun Areny wydały potężny okrzyk radości. Za chwilę sędzia Kalinowski zakończył to ciekawe i emocjonujące spotkanie. Kibice owacją na stojąco podziękowali piłkarzom za zwycięstwo i oczywiście nie obyło się, jak to już w zwyczaju Świdniczanki, bez wzajemnego podziękowania piłkarzy przybiciem tradycyjnej piątki.

A juz za tydzień, nie przesadzę chyba jak to określę – mecz sezonu. Wyjeżdżamy do aktualnego lidera zespołu POM Piotrowice. Zapowiada się ciekawa konfrontacja - najlepsza obrona (POM 3 bramki stracone) i najskuteczniejszy atak (Świdniczanka 41 bramek zdobytych). Odpowiedz na pytanie kto w meczu tych dwóch naprawdę dobrych drużyn będzie górą poznamy 29.09. ok godz. 17.00. Nam pozostaje wierzyć, że tego dnia moc będzie z nami.

Ale przedtem jeszcze jedno, bardzo atrakcyjne dla kibiców wydarzenie. W środę o godz. 15.45, w ramach rejonowego ćwierćfinału piłkarskiego Pucharu Polski zielono-bialo-czerwoni podejmują na Neptun Arenie III ligową Wisłę Puławy. Zatem konfrontacja ze znacznie wyżej notowanym rywalem zapowiada wielkie emocje. Wszystkich sympatyków naszej drużyny serdecznie zapraszamy na to wydarzenie.

Świdniczanka - Sokół Konopnica 4:2 (1:0)

Skład drużyny: Kowalczyk - Bednarek, Pawłowski, Grzegorczyk, Martyna - Babiarz, Miazga, Orzędowski, Pędlowski (84 Wołodko) - Wójcik, Wilk (90 Skiba) Ponadto w kadrze meczowej: Dejko, Dobrowolski, Wójtowicz i Gadomski.

Bramki: Wilk x2 oraz Bednarek i Wójcik

Żółte kartki : Martyna, Pawłowski i Miazga.

Tekst: JeSzko

Zdjęcia: Natalia Kulbicka