W 10 kolejce rozgrywek lubelskiej klasy okręgowej piłkarze Świdniczanki podejmowali w niedzielę spadkowicza z IV ligi drużynę Polesia Kock. Kibice (w liczbie ok. 130 osób), którzy pomimo chłodnej aury zdecydowali się przybyć na Neptun Arenę obejrzeli ciekawe widowisko „okraszone” dużą ilością bramek.

Już początek spotkania pokazał, kto w tym meczu dyktować będzie warunki gry. W 2 minucie gospodarze wykonywali wrzut z autu z lewej strony boiska, piłka trafiła na głowę Mazurka, ten przedłużył ją dalej na prawą stronę, a tam czyhający Babiarz sprytnie skierował ja do siatki. Gospodarze dalej byli stroną atakującą i po kolejnej ładnej, zespołowej akcji piłkę otrzymał nasz lewoskrzydłowy Pędlowski. W swoim stylu zszedł do środka i technicznym strzałem obok prawego słupka umieścił piłkę w bramce.

Nasi dalej przeważali, a kolejne szanse na podwyższenie wyniku mieli: w 17 minucie Wilk i minutę później Wójcik. Ale „co się odwlecze to nie uciecze”. W 23 minucie Orzędowski pięknym strzałem z ok.18 m umieścił piłkę w lewym górnym rogu bramki Polesia i wynik mecz brzmiał 3:0. W 28 minucie kontuzji nogi doznał Babiarz i na boisku zmienił go Wójtowicz. W 38 minucie kolejna ładna akcja naszego zespołu. Wójcik dokładnie centruje na głowę Mazurka, a ten zdobywa swoją pierwszą bramkę w tym meczu. W tej sytuacji goście mieli prawo być podłamani psychicznie ,a na ich nieszczęście w 44 minucie obrońca Golda kieruje piłkę do własne bramki. Zatem do przerwy wyniku spotkania brzmi 5:0 dla gospodarzy.

Początek drugiej połowy to uważna gra gospodarzy i wyczekiwanie na sposobną sytuację do kontrataku. W 60 minucie trener Pranagal, oszczędnie gospodarując siłami swoich podopiecznych, dokonuje jednocześnie 4 zmian, a na boisku pojawiają się Grzegorczyk, Ziemkiewicz, Miazga i Skiba. W 69 minucie Mazurek otrzymuje prostopadle podanie z głębi pola, wygrywa pojedynek biegowy z obrońcą i po raz drugi umieszcza piłkę w bramce. W 68 i 71 minucie dogodnych sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystują goście. W 81 minucie kolejna zespołowa akcja Świdniczanki. Z lewej strony boiska Wójcik podaje piłkę dołem do będącego środku pola karnego Bednarka, a ten będąc w półleżącej pozycji sprytnie kieruje ją do bramki. Festiwal strzelecki zielono biało czerwonych po kolejnej, efektownej akcji całego zespołu w 83 minucie celnym strzałem wieńczy Wójcik.

Zatem zasłużone wysokie zwycięstwo Świdniczanki i utrzymanie pozycji lidera tabeli. Poza tym cieszy fakt strzeleckiego „przełamania się" Michała Babiarza i Marcela Pędlowskiego, którzy w ubiegłym sezonie wielokrotnie zdobywali dla nas ważne bramki, a w tej rundzie mieli z tym problemy.

Po rozegraniu 2/3 ogółu meczów zaplanowanych na rundę jesienną jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli z dorobkiem 27 punktów i imponującym bilansem bramkowym 51 zdobytych i 12 straconych. Za tydzień wyjazdowy mecz z beniaminkiem ekipą Tęczy Bełżyce, która to bardzo dobrze radzi sobie w lidze i dopiero w 10 kolejce poniosła pierwszą porażkę. Mecz zaplanowano na niedzielę na godz. 15.00.

Kibiców naszej drużyny serdecznie zapraszamy do Bełżyc i jeżeli było by to możliwe to w takiej liczbie jaka pojawia się w Piotrowicach.

Świdniczanka - Polesie Kock 8:0 (5:0)

Skład drużyny: Kowalczyk - Kowalski, Bednarek, Pawłowski, Wołodko (60 Ziemkiewicz) - Babiarz (28 Wójtowicz), Orzędowski (60 Miazga), Pędlowski (60 Grzegorczyk) - Wójcik, Wilk (60 Skiba), Mazurek

Ponadto w kadrze meczowej: Dejko i Dobrowolski

Bramki: Mazurek x2, Wójcik, Babiarz, Pędlowski, Orzędowski, Bednarek i samobójcza

Żółte kartki: Kowalczyk i Pawłowski.

JeSzko

Tekst: JeSzko

Zdjęcia: Natalia Kulbicka